13.09.2025
11 Kielecki Bieg Górski -Biesak Trail 2025
W Kielcach, gdzie lasy są bardziej górskie niż niejedna góra, a podbiegi mają własne imiona i osobowość odbył się legendarny Biesak Trail- bieg, który ponoć nie wybacza błędów, ale za to daje niezapomniane wspomnienia.
Dziś opowieść Teresa Bogumił o tym jak znowu bez butów pobiegła 🙉👣
Gdy inni szukali amortyzacji w żelowych wkładkach, Tereska amortyzowała stres śmiechem i rozmową z kamieniami.
Ona jest tam już rozpoznawana, podobno jeden z nich – kwarcyt- poprosił Ją nawet o autograf
✍️😜
⬇️⬇️⬇️
Przed wyruszeniem w trasę 11 Kieleckiego Biegu Górskiego Biesak Trail na dystansie 26 km. przypnij sobie do palca u stopy karteczkę z nazwiskiem.
Ułatwi to pracę organizatorom☝️☝️
W dosłownym tego słowa znaczeniu, nie inaczej.
Szlak kamienisty, z dużą ilością przerostów korzennych, krzaków jeżyn, chrustu, wdzierania się na czworaka na 850m oraz ostrych kamienistych zbiegów.
Po trasie biegnąc bez butów👣 przeliczyłam wszystkie kamienie duże i małe na które nadepnęłam, a było ich jak mrówek.
W połowie trasy wszystko co uwierało stało się przyjacielskie, zaakceptowałam podłoże takie jakim było.
Ostre, wdzierające się w każdy zakamarek stopy kamienie i nogi oplątane pędami jeżyn. Trasa była znakomicie oznakowana, jednak zboczyłam z trasy 🙈
dlaczego… ? bo biegacz w butach skupia się na oznakowaniu, a bosy biegacz na tym na co ma postawić stopę… nie były to duże odstępstwa od trasy, a jednako kosztowały dużo emocji, łzy bezradności, bo to dodatkowy niepotrzebny wysiłek.
I po co to wszystko…. żeby sprawdzić Siebie.🪂🤸
Ten bieg pozostawia we mnie gigantyczne doświadczenie wewnętrzne i zewnętrzne…
pomyśleć ile kosztuje wysiłku 500 m do mety.
Mocne ukłony dla tych których pozostawiłam w tyle, którzy mnie zostawili i którzy lojalne wbiegli razem ze mną na metę.
Organizatorom Fundacji coś dobrego za możliwość zrealizowania wspaniałej, życiowej przygody – już tęsknię za Wami🏆🥇






